Z jednostki specjalnej każdy mówił swoim własnym stylem: "Jak poszła kontrola?"
"Dowody były mocne."
"Więc go zabrałem. Nasz szef kazał go puścić, żeby spotkał się ze swoim mistrzem."
Eduardo podniósł nagle wzrok, słysząc to, a jego oczy zadrżały.
Niemożliwe, nie ma mowy, żeby tak szybko znaleźli tę osobę!
W tym samym czasie.
Biuro Dereka.
Amelia patrzyła na komputer na stole i rzeczywiście były ś






