Ale odkąd Eliot przejął kontrolę nad rozmową, to zagraniczni inwestorzy mieli przewagę.
Nawet nie biorąc pod uwagę Eliota, całe środowisko biznesowe miasta takie było.
Po prostu rodzina Hayesów była zbyt apodyktyczna, więc cała uwaga skupiała się na nim.
W rzeczywistości, tylko oni sami w głębi duszy wiedzieli, że wcale nie bali się Eliota.
Bali się koneksji, które za nim stały.
Te relacje mogły w






