Amelia odwróciła się, słysząc dźwięk.
Osobą, która mówiła, nie był nikt inny, tylko Adan, ten z trzeciego miejsca na plakacie.
Wysoki, ale jak to mówią, z psiej mordy nie wypadnie kość słoniowa.
Adan wylewał mnóstwo żali na Ralpha.
Nikt inny nie wiedział, że Adan kiedyś pracował w firmie Ralpha, zarabiając na klubie, ale potajemnie dorabiał na boku i ustawiał mecze za plecami klubu. Ralph nie mógł






