Ten, kto przemawiał, to nikt inny, tylko Amelia.
Spojrzała na Bradleya, jej oczy i brwi były delikatne, a kąciki ust lekko uniesione.
Bradley tylko lekko zmarszczył brwi.
Starzy wyjadacze z izby handlowej po prostu eksplodowali.
"Co powiedziałaś? Powiedz to jaśniej."
Jeden ze starców nie dbał nawet o maniery i wpatrywał się w Amelię z szeroko otwartymi oczami.
Wyglądało to tak, jakby Amelia była j






