Słysząc to, Amelia wzięła chłopca i ruszyła w stronę tej postaci o nieśmiertelnym wyglądzie.
W tym momencie dziesiątki osób zebrały się już w centrum sali.
Z oddali mężczyźni i kobiety w szatach adeptów i długich spódnicach stali po obu stronach, rozmawiając o tym, co właśnie wydarzyło się na Przeklętych Pustkowiach.
Nie było tu mniej adeptek niż adeptów. Większość z nich wyglądała ładnie, miała z






