Chłopiec rzadko spotykał się z tak bezpośrednim spojrzeniem innych.
I w zasadzie dobrze to odgadł.
W końcu nawet starzy przodkowie w sekcie nie mogli rozgryźć, co on zamierza.
Chłopiec cicho się zaśmiał pod spojrzeniem Amelii, nie przyznając się ani nie zaprzeczając.
Ale jednej rzeczy się trzymałem: "Naprawdę byłem zwykłym człowiekiem bez magii."
Różnica narodziła się z ognia oczyszczenia, a coś,






