To nie było realistyczne, żeby iść ratować kogoś w szlafroku, skoro sama Amelia wciąż miała gorączkę.
Zmierzyła sobie puls, miała lekką gorączkę, poszła do apteki i najpierw zajęła się sobą.
Chłopiec wiedział, jak się troszczyć o ludzi, trzymając w jednej ręce złożony parasol, a w drugiej białe futro, wszystko dla kogoś.
W tej formacji Amelia, jako osoba współczesna, naprawdę odczuwała wszelkie ni






