Amelia też tego nie rozumiała, jak to się stało, że po prostu poszła kawałek z małym białym tygrysem.
Kiedy spojrzał znowu, aura chłopca się zmieniła.
Zaczął mniej mówić i nie wiedziałam, co się stało. Nawet jego uśmiech wydawał się jakiś taki obojętny, trudny do odgadnięcia.
Chociaż i tak nie była zbyt żywa, to jednak była pewna różnica w porównaniu do tego, jak jeszcze przed chwilą wszystko jej






