Amelia zawróciła, naprawdę po to, by kogoś uratować.
Właśnie dlatego unikali Koszmarnego Biesa.
Sposób na uniknięcie ich był prosty, wystarczyło patrzeć, gdzie nie ma węży o czerwonych ogonach ani dżungli.
Nie wiedziałam, czy to szczęście, czy pech.
Koszmarnego Biesa uniknęliśmy, ale wpadliśmy na rój trujących robaków.
Amelia zerknęła na pozostałych uczniów z nieśmiertelnych sekt, którzy byli już






