Amelia również rozmyślała o ukrywaniu czyjejś tożsamości i cicho zachichotała: "Ja zajmę się tą sprawą z posągiem. On jest tylko śmiertelnikiem, nie może podejmować decyzji."
Panna młoda to usłyszała, spojrzała na Amelię, potem na chłopca, a jej wyraz twarzy był trudny do opisania.
Aż chłopiec się odezwał, z wyrazem spokoju: "Posłucham mojej siostry."
Panna młoda: ...
Wygląda na to, że wciąż musi






