– Po co pana Weltona ci szukała, Aniu? – zapytał Jake z troską w głosie.
Ania schowała buteleczkę z lekarstwem do torby i potrząsnęła głową z uśmiechem. Skłamała: – Nic wielkiego. Pytał mnie tylko o incydent z panią Mars i chciał wiedzieć, jak zamierzam to załatwić.
Wyglądało na to, że Jake domyślił się, że o to będzie pytał, więc nie podejrzewał, że może chodzić o coś innego. Powiedział: – Co mu






