Rozdział 761 Ty draniu!
– Obrzydzam cię?
Bryan zamknął oczy i stłumił ból w sercu.
– Anno, naprawdę chcę cię odzyskać. Chcę dla ciebie coś zrobić i mówię to szczerze. Dlaczego nie możesz mnie zrozumieć?
– Przepraszam, nie mogę! – głos Anny był lodowato zimny.
– Anno…
– Czuję do ciebie tylko obrzydzenie.
Anna stanowczo się rozłączyła i zawołała Tiffany.
– Powiedz ochronie, żeby, jeśli ktoś zobaczy






