Rozdział 822 Bardzo zazdroszczę Annie
Nina poczuła smutek i chciała szlochać. Mocno pociągnęła nosem, a potem udawała, że radośnie się śmieje.
– Przecież mnie znasz! Nie martw się o mnie! Dobrze o siebie zadbam! Pójdę pierwsza, a ty wróć do nich. Do widzenia. Proszę, nie odprowadzaj mnie.
Michael stał w drzwiach, niewzruszony. Patrzył, jak Nina odchodzi. Potem odwrócił się i po dłuższej chwili wró






