## Rozdział 718 Pełen Łez
Więzienie.
Na wychudzonej i zmęczonej twarzy Daniela pojawił się promienny uśmiech, gdy zobaczył Annę.
"Anno, w końcu jesteś."
"Przyszłaś mnie odwiedzić... Tak bardzo tęskniłem..."
Anna przyniosła mu kilka rzeczy. Wręczyła je strażnikowi więziennemu obok i powiedziała do Daniela chłodno: "Wyglądasz dobrze. Nie wzywaj mnie następnym razem, jeśli nie będzie nic poważnego."






