Rozdział 754: Niesłuszne oskarżenie...
Litzy w końcu pojawiła się na arenie.
Powoli przeciskając się przez tłum, wycierała palce chusteczką i machała na powitanie kolegom, z którymi miała dobre relacje.
Gdy tylko Anna zobaczyła Litzy, ruszyła w jej stronę z gniewem.
Litzy nie zauważyła Anny. Jedną ręką zakrywała usta i cicho szeptała do koleżanki obok: "Powiem ci, że ja też brałam udział w projekt






