Rozdział 831 Biada, nasz biedny pan Collins
Gemma dotknęła policzkiem twarzy Ethana.
– Ta grupa ludzi jest naprawdę denerwująca! Dlaczego nie zostawią nas w spokoju? Dlaczego ciągle przychodzą nas dręczyć?
Ethan westchnął: – Gemma, tatuś cię ochroni, nikt cię nie skrzywdzi.
Anna otworzyła okno i wyjrzała: – Ethan, wezwałam ochroniarzy, zaraz ich przepędzą.
Ethan podszedł z Gemmą na rękach i spojrz






