Jeremiah
„Masz gościa” – powiedział strażnik, otwierając drzwi mojej celi. Wstałem z pryczy, którą dali mi do spania, i podszedłem do drzwi, gdzie mnie skuto.
Nigdy wcześniej nie byłem za kratkami i, jeśli Bóg pozwoli, nie będę tam długo. Robiłem, co mi kazano, pozwalając strażnikowi poprowadzić się korytarzem do pokoju.
Na środku pokoju stał stół, przy którym siedziała Elle. Kiedy drzwi się otwor






