Jeremiah
Gdy ktoś zapukał do moich drzwi, modliłem się, by była to Elle. Wciąż ze mną nie rozmawiała, ale musieliśmy pomówić. Musiałem ją przeprosić i naprawić to, co zepsułem.
Ale kiedy otworzyłem drzwi, ogarnęła mnie trwoga. – Teddy? Co ty tu robisz?
– Mogę wejść, Jeremiah? – Szeryf miał ten specyficzny wyraz twarzy – zwiastujący złe wieści.
Serce mi zamarło, obawiałem się najgorszego. – Czy cho






