Kiedy trzej bracia usłyszeli o "chwalebnych" czynach starszego brata w szkole, spuścili głowy i tłumili śmiech, bojąc się, że ojciec ich zbeszta, jeśli się roześmieją.
Nieważne, jak bardzo niegrzeczne były te cztery dzieci od małego, Edward nigdy nie podniósł ręki, żeby uderzyć dzieci w twarz, ani nawet w pupę. To wszystko dzięki zasadzie wolnej ręki ustanowionej przez Różę.
Powiedziała Edwardowi,






