Jasper wrócił do rezydencji Wilsonów i zaczął puszczać fajerwerki z Olivią.
Olivia i Jasper odpalali fajerwerki na dziedzińcu jeden po drugim, tak jak robili to, gdy byli mali. Fajerwerki, które nieustannie migotały gwiezdnym blaskiem, wyglądały szczególnie olśniewająco w nocy.
Tylko że w tym roku nastrój puszczania fajerwerków był inny. Czegoś brakowało. Tak, w tym roku nie było tu śmiechu Zosi.






