Kiedy Natalie wyszła, powietrze na oddziale zamarło. Czas zdawał się zatrzymać. Jim, siedząc na kanapie, nie odważył się nawet głośno oddychać. Mógł tylko w ciszy obserwować, jak mężczyzna siedzi na łóżku i pali jednego papierosa za drugim.
Pokój był już wypełniony dymem. Jim nie mógł już wyraźnie widzieć twarzy mężczyzny.
Jim chciał go powstrzymać, ale się nie odważył. Gdyby teraz próbował go prz






