Natalie pojechała do Windy Park i prawidłowo zaparkowała samochód. Otworzyła drzwi kierowcy i przeszła na tylne siedzenie, żeby otworzyć drzwi. Torbę z rzeczami dla dziecka przewiesiła przez ramię, a potem z niezwykłą wprawą wyjęła Jaspera z fotelika.
Theo był bardzo punktualny. Czekał na skrzyżowaniu ścieżek w parku, trzymając w ręku laskę. Był w doskonałym nastroju i wyglądał bardzo energicznie.






