Po wyjściu Teo, w prywatnym pokoju zostali tylko Trevon i Natalie. Po tym już nie rozmawiali. Słychać było tylko Jaspera, który jadł.
Jasper był bardzo cichy. Poza jedzeniem nie wydawał żadnych dźwięków.
Trevon siedział bardzo blisko Natalie. Od czasu do czasu czuła jego ciepły oddech. Czuła się nieswojo, więc odwróciła twarz w bok i na niego nie patrzyła. Poruszyła się lekko i cicho powiedziała:






