O godzinie 23:00 trzy dziewczyny siedziały na pluszowych poduszkach w salonie.
Na stole leżały chipsy ziemniaczane, soki i owoce wszelkiego rodzaju.
Właściwie była to mała uroczystość z okazji udanego ataku.
Trzydzieści minut wcześniej siedziały na poduszkach, głęboko w skupieniu. Najpoważniejsza była Ava. Wpatrywała się w komputer bez mrugnięcia, a jej palce bez przerwy przelatywały po klawiaturz






