W gabinecie Theo siedział na krześle z poważnym wyrazem twarzy, trzymając rękę na lasce. Rachel i Trevon siedzieli obok siebie przy biurku.
Nikt nie przerywał niezręcznej ciszy. Było tak cicho, że słychać byłoby upadek szpilki.
Czas płynął powoli. Theo czekał, aż Trevon się wytłumaczy. Jednak po kilku minutach Trevon nadal siedział spokojnie i nie zamierzał nic mówić.
Theo był pod wrażeniem opanow






