Kiedy impreza dobiegała końca, wszedł mężczyzna w szarym garniturze. Na nosie miał okulary w złotej oprawce.
Mężczyzna kroczył w stronę pawilonu, emanując poczuciem szlachetności i elegancji.
Obok niego stał umundurowany ochroniarz.
Ava straciła już całą chęć do pogawędek po nagłym komentarzu Franka. Usiadła z boku i w milczeniu jadła ciasto.
Frank był bardzo spostrzegawczy i zwracał baczną uwagę






