Biorę głęboki wdech i zaczynam mówić: "Kochałem Rosie od szesnastego roku życia. Poznałem ją, gdy miałem piętnaście. Była uroczą dziewczyną, a jej rodzeństwo zaprzyjaźniło się z moją siostrą, więc obie rodziny się zbliżyły. Nie wiedziałem, jak się przy niej zachowywać, więc robiłem to, co wszyscy głupi chłopcy w tym wieku. Postanowiłem doprowadzać ją do szaleństwa." Udaje mi się zaśmiać, ale w głę






