Nie wiem, gdzie jestem, ale to nie jest w tym wszystkim najdziwniejsze. Najdziwniejsze jest to, że widzę siebie siedzącą przy stoliku z kilkoma książkami przede mną. Patrzę na nie ze łzami w oczach, choć nie wiem dlaczego. Rozglądam się i zdaję sobie sprawę, że jestem w pizzerii.
Czy czekam na zamówienie?
Wpatruję się w swoją twarz i łatwo zauważyć, że wyglądam smutno. Coś musiało się stać, ale ni






