– Jak się czujesz, Rosie? – pyta moja terapeutka. Zawsze mnie o to pyta. Zazwyczaj potrafię ubrać swoje uczucia w słowa, ale dzisiaj nie potrafię. Nie wiem, jak mam jej wytłumaczyć, że nigdy w życiu nie czułam się tak zagubiona.
– Jestem zmieszana i skołowana. Myślałam, że kiedy wyszłam ze szpitala po wypadku, osiągnęłam szczyt zagubienia, ale chyba to, co czuję teraz, jest o wiele bardziej dezori






