Raina
– Dobrze, masz wszystkie formularze gotowe? – zapytałam Marjorie, gdy obie niemal sprintem biegałyśmy po schronisku, próbując przygotować wszystko na dzisiejszy maraton adopcyjny.
Skinęła głową. – Chyba tak – odpowiedziała, ale wyraźnie się denerwowała.
Położyłam jej rękę na ramieniu. – Hej – uspokoiłam ją. – Wszystko będzie dobrze. Każdy, kto dzisiaj przyjdzie, został już sprawdzony, pamięt






