Raina
"Ojej, chyba jestem w niebezpieczeństwie, przebywając tutaj," zauważyła, gdy Marjorie wyszła z zaplecza z kilkoma żywiołowymi szczeniakami na smyczach.
"Nie martw się. Te psy są całkowicie łagodne—"
Roześmiała się. "Nie chodzi o psy. Chodzi o to, że sama jestem w niebezpieczeństwie zabrania ich do domu!"
Pochyliła się, żeby się z nimi przywitać, a ja podskakiwałam z moim ulubionym siostrzeńc






