Ella
Hugo, Sinclair i ja wpatrujemy się w telewizor z szeroko otwartymi oczami i opadłymi szczękami, niezdolni do przetworzenia obrazów migających na ekranie. Wydaje się, że za każdym razem, gdy uda nam się zrobić kilka kroków naprzód, Lydia i Książę znajdują sposób, by odrzucić nas w tył – i tym razem nie jest inaczej.
— To nie ma żadnego sensu — mówi Hugo, wyraźnie przytłoczony. — Dlaczego ryzyk






