Ella
Kiedy Sinclair i Hugo w końcu ruszają do siedziby stada, Henry i ja przenosimy się do naszego ulubionego salonu, wracając do puzzli, które zaczęliśmy układać wspólnie na początku tygodnia. Siedząc naprzeciwko starego wilka, udaję, że szukam pasujących elementów w rozsypance na stole, choć tak naprawdę ukradkiem na niego spoglądam.
– Co o tym wszystkim myślisz? – pytam z ciekawością. – O Lydii






