Cora
– Co? – pytam, śmiejąc się lekko, myśląc, że żartuje. – O czym ty mówisz?
– Jedźmy zobaczyć twoją mamę – kontynuuje Roger, lekko wzruszając ramionami. – Tak jak zrobiliśmy to z Ellą na pustyni. Szczerze mówiąc, uważam, że to było trochę niegrzeczne ze strony twojej mamy, że w tamtym momencie skupiła się całkowicie na Elli i udawała, że nie jest też twoją mamą…
– Roger – wzdycham, kręcąc głową






