Ella
– Ella! – krzyczy Cora, gdy jeden z mężczyzn podchodzi do jej strony samochodu i zaczyna walić w szybę łomem; szkło pęka, a potem zaczyna wpadać do środka pojazdu. Ale nie mam czasu na reakcję – już odpinam pas i rzucam się na tylne siedzenie w stronę mojego dziecka, które wrzeszczy wniebogłosy.
Moje oczy przeskakują na drugą stronę samochodu, gdzie zbliża się kolejny mężczyzna, unosząc swój






