Ella
To rzeczywiście długa wspinaczka. Cora i ja dyszymy, zanim docieramy na szczyt, i mimo że Sinclair wziął ode mnie Rafe’a w połowie drogi, muszę poświęcić chwilę na złapanie oddechu, gdy wciągamy się na ostatni poziom.
Roger ma czelność wyglądać nieco zadowolonym z siebie faktem, że ledwo wygląda na zadyszanego, a Cora popycha go lekko w ramię, próbując wziąć kilka głębokich oddechów i otrzeć






