Cora
Gdy budzę się następnego ranka, słońce świtu wpada już przez okna, a ja jestem absolutnie – bez dwóch zdań – najszczęśliwsza w życiu. Jestem wtulona w bok mojego partnera, moja dłoń wciąż spoczywa na jego piersi, gdzie położyłam ją, zasypiając, a kiedy spoglądam w jego twarz?
Widzę, że on już uśmiecha się do mnie z góry.
Moje usta wybuchają uśmiechem.
– Cóż – mówi, odwracając się teraz w pełn






