Ella
Sinclair odprowadza Corę i mnie szybkim krokiem z powrotem do naszego apartamentu, Rafe wciąż jest bezpiecznie opatulony w ramionach Cory. Kiedy docieramy na miejsce, Sinclair całuje mnie szybko w głowę, patrząc już w głąb korytarza.
– Dogonię Rogera – mruczy. – Podeślemy wam tatę, kiedy tylko go znajdziemy...
– Dlaczego – mówię, łapiąc go za rękę, zmartwiona. – Dlaczego po prostu wszyscy tu






