Zdawszy sobie sprawę z tego, co się właśnie wydarzyło, Celeste odruchowo odepchnęła Trevora.
– Spokojnie – powiedział Trevor nonszalancko.
Jakby spodziewał się jej reakcji, mocniej objął ją w talii.
– Ty!
Nie mogła się wyrwać, a nie chciała przyciągać niepożądanej uwagi.
Ludzie nie robią niczego bez powodu.
Wydedukowała, że musiał mieć coś do powiedzenia, dlatego uciekł się do tego podstępu.
Przes






