languageJęzyk

Rozdział 3

Autor: Winston.W9 cze 2026

Zeke był jednym z osobistych sekretarzy Trevora. Kiedy zobaczył list rezygnacyjny Celeste, był niezmiernie zaskoczony.

Był jedną z niewielu osób w firmie, które wiedziały o związku Celeste i Trevora.

Każdy, kto znał Trevora, wiedział, że on nie kocha Celeste. Dlatego był wobec niej chłodny i rzadko wracał do domu po ślubie.

Aby zbliżyć się do Trevora i go zdobyć, Celeste wybrała pracę w Fleming Group.

Jej początkowym celem było zostanie jego osobistą sekretarką, ale Trevor gwałtownie odmówił. Nawet gdy Arnold interweniował, nie mógł nakłonić Trevora do zgody. Ostatecznie Celeste musiała zadowolić się stanowiskiem w zespole sekretarskim, stając się jedną z wielu zwykłych sekretarek Trevora.

Początkowo Zeke obawiał się, że obecność Celeste w zespole sekretarskim wywoła chaos. Ale ku jego zaskoczeniu, nie sprawiła im żadnych kłopotów. Chociaż Celeste wykorzystywała swoje stanowisko, aby zbliżyć się do Trevora, pamiętała o odpowiednim czasie i nigdy nie przekraczała granic.

Wręcz przeciwnie, pracowała pilnie i spisywała się wyjątkowo dobrze, mając nadzieję na zdobycie szacunku Trevora. Czy to w czasie ciąży, porodu, czy w jakimkolwiek innym czasie, ściśle przestrzegała polityki firmy i nigdy nie ubiegała się o specjalne traktowanie.

Z biegiem lat Celeste awansowała na stanowisko szefowej zespołu sekretarskiego. Zeke przez cały ten czas obserwował z boku jej uczucia do Trevora. Szczerze mówiąc, nigdy nie wyobrażał sobie, że pewnego dnia zrezygnuje. Był sceptyczny co do jej dobrowolnej rezygnacji ze stanowiska.

Coś musiało się wydarzyć między Celeste i Trevorem, że teraz rezygnuje. Zeke rozumiał, że to coś, o czym nie wie – musi to być coś na tyle znaczącego, że Trevor nakazał jej rezygnację.

Chociaż było mu jej żal, Zeke zachował profesjonalny ton. – Przyjmuję do wiadomości, że otrzymałem twój list rezygnacyjny. Jak najszybciej zorganizuję kogoś, kto przejmie twoje obowiązki.

– W porządku – Celeste skinęła głową i wróciła do swojego stanowiska pracy.

Po pewnym czasie pracy Zeke rozpoczął spotkanie online z Trevorem, aby zdać mu raport w sprawach firmy. Gdy rozmowa zbliżała się ku końcowi, nagle przypomniał sobie o rezygnacji Celeste.

– Ach, panie Fleming, jest jeszcze jedna rzecz… –

Chociaż Zeke powiedział Celeste, że szybko zorganizuje kogoś, kto przejmie jej stanowisko, chciał najpierw poznać zdanie Trevora w tej sprawie. Jeśli Trevor chciał natychmiast pozbyć się Celeste, od razu by to zorganizował.

Ale gdy słowa opuściły jego usta, przypomniał sobie, że kiedy Celeste po raz pierwszy dołączyła do firmy, Trevor wyraźnie stwierdził, że wszystkie sprawy dotyczące jej zatrudnienia powinny być rozpatrywane zgodnie z regulaminem firmy. Wyjaśnił, że nie ma potrzeby niczego mu zgłaszać, ponieważ nie będzie się nią przejmował.

I rzeczywiście, przez lata Trevor nigdy aktywnie nie pytał o pracę Celeste w firmie.

Nawet gdy spotykał ją w pracy, traktował ją jak zupełnie obcą osobę.

Kiedy kilka lat temu Celeste miała zostać awansowana, zespół wahał się. Wszyscy byli świadomi niechęci Trevora do niej. Nawet poruszyli tę kwestię z nim, aby poznać jego opinię.

Trevor zmarszczył brwi z irytacją i powtórzył, że nie będzie interweniował i że powinni postępować zgodnie z polityką firmy. Podkreślił, że nie powinni już poruszać z nim spraw Celeste.

Widząc wahanie Zeke'a, Trevor zmarszczył brwi. – Co się stało?

Zeke otrząsnął się z zamyślenia i szybko odpowiedział: – Ach, nic.

Skoro Trevor był już świadomy rezygnacji Celeste, ale o tym nie wspomniał, jasne było, że ta sprawa nie jest dla niego ważna. Zeke postanowił więc postępować jak zwykle i załatwić sprawę zgodnie z regulaminem firmy.

Po rozwiązaniu tej kwestii Trevor zakończył rozmowę.

– O czym myślisz? – W południe koleżanka poklepała Celeste po ramieniu.

Celeste otrząsnęła się i uśmiechnęła, kręcąc głową. – O niczym.

– Czy nie musisz dzisiaj zadzwonić do córki?

– Nie, nie dzisiaj.

Zazwyczaj dzwoniła do Jordyn dwa razy dziennie – raz o 1:00 w nocy i raz około 12:00 w południe.

Jej koledzy w pracy byli świadomi tego nawyku. Nie wiedzieli jednak, że jej córka jest dzieckiem, które ma z dyrektorem generalnym firmy.

Po pracy Celeste poszła do supermarketu. Kupiła trochę artykułów spożywczych i kilka roślin doniczkowych, a następnie udała się do domu.

Po kolacji przeglądała w Internecie informacje o zbliżającej się wystawie technologicznej.

Następnie wykonała telefon. – Proszę zarezerwować dla mnie bilet na przyszłomiesięczną wystawę technologiczną.

– Jesteś pewna? – odparła chłodno osoba po drugiej stronie. – Ostatnie dwa razy, kiedy prosiłaś mnie o rezerwację biletów, nie pojawiłaś się. Czy wiesz, ile osób marzy o zdobyciu jednego z tych biletów? Marnowałaś je bezmyślnie.

Coroczna wystawa technologiczna była ważnym wydarzeniem w branży, a bilety nie były łatwo dostępne.

Ich firma miała ograniczoną liczbę miejsc, a wielu specjalistów IT pracujących dla nich z niecierpliwością ubiegało się o możliwość wzięcia w niej udziału.

– Jeśli tym razem nie pojawię się na wystawie, nigdy więcej nie poproszę cię o zarezerwowanie dla mnie biletu – obiecała Celeste.

Po drugiej stronie zapanowała cisza, po czym linia została rozłączona.

Celeste wiedziała, że się zgodził. Kąciki jej ust uniosły się w uśmiechu. Nie powiedziała, że chce wrócić do firmy.

Chociaż była jedną z partnerek w swojej firmie technologicznej, wycofała się w początkowych dniach jej istnienia, aby skupić się na małżeństwie i rodzinie. Jej decyzja zakłóciła ich plany rozwoju i kosztowała ich wiele możliwości.

Jej koledzy byli na nią zarówno źli, jak i sfrustrowani. Przez lata rzadko się kontaktowali.

Chociaż Celeste chętnie wracała, wiedziała, że zbyt długo przebywała poza branżą. Obawiała się, że jeśli wróci nieprzygotowana, nie będzie w stanie dotrzymać kroku obecnemu tempu firmy.

Planowała więc poświęcić trochę czasu na zapoznanie się z najnowszymi osiągnięciami w branży przed podjęciem konkretnej decyzji.

Przez kilka następnych dni Celeste skupiała się na pracy w godzinach urzędowania, a wieczory spędzała, zajmując się swoimi sprawami. Nie kontaktowała się z Jordyn ani Trevorem, a oni również się z nią nie kontaktowali.

Celeste nie była zaskoczona. Przez ponad pół roku jej komunikacja z nimi była jednostronna. Odpowiadali jedynie pasywnie na jej wysiłki.

W tym czasie w Andostanie Jordyn wyrobiła sobie nawyk dzwonienia do Wynn jako pierwszej rzeczy każdego ranka.

Tego dnia zadzwoniła do Wynn zaraz po przebudzeniu, jak zwykle. Jednak rozmowa nie trwała długo, zanim wybuchnęła płaczem.

Wynn przekazała jej złe wieści. – Wkrótce wracam do kraju.

Zdruzgotana Jordyn zakończyła rozmowę i natychmiast zadzwoniła do Trevora. – Tato, czy wiedziałeś o tym?

W swoim biurze Trevor przeglądał dokumenty. – Tak.

– Kiedy się dowiedziałeś?

– Już jakiś czas temu.

– Tato, jesteś taki okrutny… – Jordyn przytuliła swoją różową pluszową świnkę i głośno zapłakała. – Nie chcę, żeby Wynn wyjeżdżała. Jeśli jej tu nie będzie, nie chcę już chodzić tu do szkoły. Też chcę wrócić!

Ton Trevora pozostał spokojny. – To już jest załatwiane.

Jordyn nie rozumiała. – C-Co masz na myśli?

– Wracamy w przyszłym tygodniu.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki