W szkole Jordyn, Celeste usłyszała słodki głos wołający jej imię. "Pani Rodriguez."
Odwracając się lekko, zobaczyła Sylvię biegnącą w jej stronę i mówiącą: "Pani Rodriguez, mama kazała mi przynieść pani te bułeczki wczoraj wieczorem, ale nie było pani w domu, więc je zabrałam z powrotem."
Gdy Celeste zamierzała się odezwać, Jordyn, nieświadoma, że Celeste się wyprowadziła, prychnęła i powiedziała:






