Kiedy Celeste rozmyślała o tym wszystkim, Beck zauważył jej samochód i ruszył w jej stronę.
Celeste powoli opuściła szybę. – Panie Harper.
– Dzień dobry.
Celeste skinęła głową. – Dzień dobry. – Po czym zapytała: – Czy przyszedł pan tu w jakiejś sprawie, panie Harper?
Prawdę mówiąc, Beck nie miał tu żadnych konkretnych spraw. Po prostu myślał o swoich podejrzeniach z przedwczorajszego wieczoru.
Pow






