Jordyn potrząsnęła głową i powiedziała: "Odebrała."
Trevor objął ją ramionami, delikatnie pocierając kciukiem jej skronie, wpatrując się w jej brwi i oczy, które przypominały jego własne. "Odebrała, a ty i tak nie jesteś szczęśliwa?"
Jordyn zmarszczyła swoje małe brwi. "Jestem szczęśliwa, ale…"
Tak długo nie rozmawiała z mamą. Teraz, gdy w końcu zadzwoniła, rzeczywiście była szczęśliwa, ale…
Trevo






