Michael siedział w swoim gabinecie, przeglądając dokumenty z biura. Minęło sześć dni, odkąd Sasza wróciła do domu. Nie poruszyła tematu rozstania, ale atmosfera między nimi wciąż była napięta. Prawie nie rozmawiała z Michaelem, chyba że dotyczyło to ich dzieci, a kiedy on próbował nawiązać rozmowę, odpowiadała, że nie ma nastroju, ignorowała go albo wychodziła. Michael skłamałby, gdyby powiedział,






