Chris patrzył, jak kobieta w bieli idzie alejką, prowadzona przez ojca. Zapierało mu dech w piersiach, wyglądała oszałamiająco. Nie mógł uwierzyć w ten zwrot losu. Pamiętał doskonale ten pierwszy raz, gdy zobaczył ją w białej sukni, również idącą alejką, ale tego dnia nie szła do niego. Wciąż pamiętał ból, który czuł, obserwując, jak wszystko rozgrywa się na jego oczach, jak mówiła "tak", ale nie






