Rozdział dwunasty
– Sasha? – zawołała Sharon, odczekawszy dwie minuty, a Sasha nic nie odpowiedziała. – Musisz mi powiedzieć. Ukrywasz to odkąd się spotkałyśmy i muszę wiedzieć, żeby móc ci pomóc, doradzić. Wiesz też, że wszystko, o czym rozmawiamy, jest poufne i nigdzie indziej tego nie usłyszysz.
Sasha zerknęła na nią. – Obiecujesz?
– Sasha, gdybym nie dochowywała poufności, straciłabym pracę i






