Na widok mężczyzny, który ją trzymał, Monika natychmiast otarła łzy i spojrzała Ryanowi prosto w oczy: „Czy mogę panu w czymś pomóc, proszę pana? Może pana samochód, czy sprawia panu problemy od ostatniego razu, co? Mogę się nim zająć, obiecuję. Widział pan moją pracę, wie pan, że jestem bardzo wydajna. Zajmę się nim tak dobrze, że nie będzie pan miał z nim problemów przez długi czas. Proszę mnie






