Sasha wpadła do domu zaraz po pracy, wstąpiła do ulubionego sklepu Michaela z winami, żeby kupić mu butelkę Roberta Mondavi, chciała mu ją podarować na przeprosiny za odwołany lunch. Hanna przywitała ją, gdy tylko ją zobaczyła i pocałowała syna w głowę, pytając o jego samopoczucie, zanim pobiegła na górę przygotować się do kolacji.
Właśnie zakładała kolczyki, kiedy wszedł Michael, uśmiechnęła się






