Gary zaparkował przed garażem i chciał wysiąść, żeby otworzyć Michaelowi drzwi na tylnym siedzeniu, kiedy usłyszał: „Nie martw się, sam to wezmę. Jedź do domu.”
„Wszystko w porządku, Michael?” zapytał Gary, wiedział, że nie jest w porządku i po raz pierwszy od kiedy się zaprzyjaźnili, nie wiedział, co mu powiedzieć.
„Tak, a dlaczego miałoby nie być?” zapytał Michael, otwierając drzwi i wysiadając






