– Chodź do mojego biura – powiedział Chris, naciskając interkom na swoim biurku. Minutę później drzwi się otworzyły i Daniel stał, czekając na rozkaz. – Masz ubrania, o które cię prosiłem?
– Tak, proszę pana, są w samochodzie – odpowiedział.
– Dobrze – Chris skinął głową, pakując swoje muchy.
– Wybierasz się gdzieś, proszę pana? – zapytał Daniel, widząc, jak bardzo mężczyzna jest zajęty sprzątanie






